Rowy mają jedną przewagę, której nie da się podrobić folderem reklamowym: leżą dosłownie u bram Słowińskiego Parku Narodowego. To nie jest kurort, z którego do dzikiej przyrody trzeba dojechać. Tu wystarczy wyjść z apartamentu, minąć pas nadmorskiego boru i już stoi się na granicy jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Polsce. Dla kogoś, kto planuje aktywny urlop, lokalizacja noclegu przestaje być detalem, a staje się punktem wyjścia każdej trasy.
Szlaki, które zaczynają się tuż za progiem
Z Rowów prowadzą konkretne, opisane szlaki SPN i warto je znać przed przyjazdem. Najpopularniejsza jest pętla Rowy – Jezioro Dołgie Małe – brzeg morza – Rowy o długości około 16 km. Pozwala poznać najmniejsze jezioro Parku, a na trasie czeka pomost widokowy nad jeziorem Gardno, drugim co do wielkości akwenem SPN. Mniej więcej połowa pętli biegnie plażą, reszta wiedzie przez nadmorskie bory i olsy, więc krajobraz zmienia się co kilkadziesiąt minut.
Dla ambitniejszych jest Szlak Nadmorski łączący Rowy z Łebą. To około 38 km fragment Europejskiego Szlaku Dalekobieżnego E9, prowadzący przez ruchome wydmy i pomosty widokowe nad jeziorami Gardno, Dołgie Małe, Dołgie Wielkie i Łebsko. Przejście całości w jedną stronę zajmuje wprawnemu turyście około ośmiu godzin, dlatego realniej potraktować go odcinkami niż forsować w jeden dzień. Warto pamiętać, że teren ruchomych piasków bywa wymagający przy silnym wietrze i upale.
Dlaczego baza w Rowach ma znaczenie
Kluczowa jest tu logistyka. Po ośmiu godzinach na szlaku albo całym dniu w wydmach nie chce się jechać do noclegu pół godziny samochodem. Apartamenty Rowy położone kilka minut spacerem od plaży skracają ten dystans do minimum, a balkon lub taras pozwala odpocząć bez wychodzenia z domu. Otoczenie lasów i brak zgiełku typowego dla dużych kurortów to dodatkowy argument, bo cisza po całym dniu wśród przyrody jest częścią tego samego doświadczenia.
Rowy działają najlepiej jako baza wypadowa rozłożona na kilka dni. Jednego dnia pętla nad jeziora, drugiego fragment szlaku w stronę Łeby, trzeciego rower wokół Gardna albo wypad do Ustki z latarnią i portem. Apartament z aneksem kuchennym pozwala samodzielnie zaplanować rytm posiłków i wyjść, niezależnie od godzin otwarcia restauracji, co przy wczesnych startach na szlak ma realne znaczenie.