mBlog

INFO

Zdrowie

Ósemki nie mają dobrej reputacji. Ale nie każdą trzeba usuwać

Ósemki nie mają dobrej reputacji. Ale nie każdą trzeba usuwać

Trudno znaleźć zęby, które miałyby gorszy PR. Pojawiają się jako ostatnie, często wtedy, kiedy człowiek zdążył już zapomnieć o wyrzynaniu zębów. Potrafią boleć, rosnąć pod dziwnym kątem, zatrzymać się w kości albo urządzić sobie miejsce tam, gdzie miejsca już nie ma. Nic więc dziwnego, że wokół ósemek powstała jedna z najbardziej trwałych stomatologicznych zasad przekazywanych z pacjenta na pacjenta: masz ósemki? Prędzej czy później i tak trzeba będzie je usunąć.

Tyle że stomatologia nie przepada za słowem „zawsze”. Zęby mądrości rzeczywiście bywają problematyczne. Mogą nie wyrżnąć się prawidłowo, pozostać częściowo lub całkowicie zatrzymane, powodować dolegliwości bólowe i stany zapalne. Czasem ich położenie sprawia, że trudno utrzymać je w czystości. Innym razem problemem staje się nie sama ósemka, lecz jej relacja z sąsiednią siódemką. – mówi dr Marzena Borkowska z Bluemed Stomatologia w Katowicach.

To jednak nadal nie oznacza, że każdy ząb mądrości należy profilaktycznie pożegnać. W nowopowstałej Stomatologii Bluemed punktem wyjścia jest diagnostyka i ocena konkretnej sytuacji. Bo ósemka ósemce nierówna, a decyzja o jej pozostawieniu lub usunięciu powinna wynikać ze wskazań medycznych, a nie ze złej reputacji, jaką trzecie zęby trzonowe zdążyły sobie wypracować.

Cztery zęby, których natura chyba nie zdążyła wycofać z produkcji

Zęby mądrości są trochę jak element wyposażenia, który pozostał z nami z poprzedniej wersji człowieka.

Nasi przodkowie mieli większe szczęki, a dodatkowe trzonowce były przydatne przy diecie wymagającej intensywnego żucia. Z czasem zmienił się sposób odżywiania, zmieniła się budowa szczęk, a ósemki… zostały. Nie u każdego zresztą. Niektórzy ludzie nie mają ich wcale. U innych pojawia się jedna lub dwie, jeszcze inni dostają od natury komplet czterech.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy ząb próbuje się wyrżnąć, ale warunki anatomiczne mu na to nie pozwalają. Może pozostać ukryty w kości. Może pojawić się tylko częściowo. Może rosnąć pod kątem w kierunku sąsiedniego zęba. Czasami przez długi czas nie daje żadnych objawów, a jego obecność wychodzi na jaw przypadkiem podczas diagnostyki wykonywanej z zupełnie innego powodu.

Właśnie dlatego samo zdanie „mam ósemkę” nie mówi lekarzowi właściwie niczego. Znacznie ważniejsze jest pytanie: jak ta ósemka wygląda i co dzieje się wokół niej?

Zdjęcie daje lepszą informację niż ból

Pacjent najczęściej zaczyna interesować się ósemką wtedy, kiedy zaczyna boleć. To zrozumiałe. Ból jest bardzo skutecznym systemem powiadomień. Zdecydowanie trudniej go zignorować niż przypomnienie o przeglądzie stomatologicznym.

Ocena zębów mądrości wymaga spojrzenia nie tylko na to, co widać w jamie ustnej. Istotne jest ich położenie, kierunek wzrostu, stopień wyrżnięcia, relacja z sąsiednimi zębami i otaczającymi strukturami.

Dlatego przy kwalifikacji do usunięcia ósemki tak ważna jest odpowiednia diagnostyka obrazowa. W zależności od sytuacji lekarz może potrzebować zdjęcia pantomograficznego, a w bardziej złożonych przypadkach również dokładniejszej diagnostyki trójwymiarowej.

Dopiero wtedy pytanie „wyrywamy czy zostawiamy?” zaczyna mieć medyczny sens.

Bo wbrew internetowym opowieściom nie podejmuje się decyzji o chirurgicznym usuwaniu ósemki dlatego, że ząb ma pechowy numer osiem.

A jeśli ósemka siedzi sobie spokojnie?

To chyba najmniej spektakularny scenariusz i dlatego mówi się o nim znacznie rzadziej.

Pacjent ma ząb mądrości. Ząb jest prawidłowo ustawiony, zdrowy, możliwy do oczyszczania, bierze udział w zgryzie i nie powoduje patologicznych zmian.

Co wtedy? Czasem nic. Nie każdy ząb mądrości wymaga usunięcia wyłącznie dlatego, że jest ósemką. W określonych sytuacjach lekarz może zalecić jego pozostawienie i kontrolowanie.

Brzmi banalnie, ale pokazuje coś ważnego we współczesnej stomatologii. Dobry plan leczenia nie polega na wykonaniu możliwie największej liczby procedur. Polega na wykonaniu tych, które są potrzebne.

Jeżeli ząb nie wymaga leczenia chirurgicznego, brak zabiegu również może być decyzją medyczną.

„A może lepiej usunąć teraz, żeby później nie było problemu?”

To pytanie pada często. Ma swoją logikę. Skoro ósemki potrafią sprawiać problemy, dlaczego nie usunąć ich wcześniej i mieć spokój? Tyle tylko, że nie zdarzyło mi się nigdy działać „na wszelki wypadek”. Każdy zabieg powinien mieć swoje uzasadnienie, a decyzja musi uwzględniać zarówno potencjalne korzyści, jak i ryzyko. – mówi dr Borkowska.

Wiek pacjenta, położenie zęba, stan jego korzeni, sąsiedztwo struktur anatomicznych, stan pozostałych zębów, planowane leczenie – wszystko to może mieć znaczenie.

Dlatego dwóch pacjentów z pozornie identycznym problemem może usłyszeć w gabinecie dwie różne rekomendacje.
Jeden: obserwujemy.
Drugi: warto usunąć.

I obie odpowiedzi mogą być prawidłowe.

Chirurgiczne usuwanie ósemki brzmi gorzej, niż powinno

Samo słowo „chirurgiczne” działa na wyobraźnię.

Pacjent, który chwilę wcześniej spokojnie siedział na fotelu, zaczyna nagle widzieć oczami wyobraźni salę operacyjną, wielogodzinny zabieg i kilka tygodni życia na zupie. Rzeczywistość zwykle jest znacznie mniej filmowa.

Sposób usunięcia zęba mądrości zależy od jego położenia. Inaczej wygląda postępowanie przy prawidłowo wyrżniętej ósemce, inaczej przy zębie częściowo zatrzymanym, a jeszcze inaczej w bardziej skomplikowanej sytuacji anatomicznej.

Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma wcześniejsza diagnostyka i kwalifikacja. Lekarz powinien wiedzieć, z czym ma do czynienia, zanim rozpocznie zabieg. Pacjent natomiast powinien wiedzieć, co będzie wykonywane, dlaczego jest to potrzebne i czego może spodziewać się po zabiegu.

W Bluemed Katowice chirurgia stomatologiczna jest częścią szerszego zaplecza medycznego. Stomatologia Bluemed dysponuje nie tylko gabinetami stomatologicznymi, lecz również dwiema salami operacyjnymi funkcjonującymi w formule szpitala jednego dnia. Przy bardziej złożonych procedurach daje to zespołowi możliwość dopasowania warunków przeprowadzenia zabiegu do jego charakteru i wskazań medycznych.

Nie każda ósemka potrzebuje sali operacyjnej. Nie każda potrzebuje nawet chirurga.

Najważniejsze jest to, żeby możliwości placówki nie decydowały o leczeniu. To leczenie powinno decydować, jakiego zaplecza potrzebuje pacjent.

Najpierw diagnoza. Potem decyzja

Ósemki prawdopodobnie jeszcze długo pozostaną stomatologicznymi czarnymi charakterami. Trochę sobie na tę opinię zapracowały. Potrafią dać znać o sobie w najmniej odpowiednim momencie, komplikować sytuację sąsiednich zębów i wymagać interwencji chirurga stomatologa.

Nie zasługują jednak na wyrok wydawany wyłącznie na podstawie numeru.

Jeżeli ząb mądrości boli, dziąsło wokół niego puchnie, pojawiają się nawracające stany zapalne albo wiemy, że ósemka jest zatrzymana, warto ją skontrolować. Podobnie wtedy, gdy nie daje żadnych objawów, ale dawno nie była oceniana w badaniu stomatologicznym.

Być może trzeba będzie ją usunąć. Być może wystarczy ją obserwować. Najpierw jednak trzeba wiedzieć, z czym mamy do czynienia.

Bo we współczesnej stomatologii dobry chirurg nie jest tym, który potrafi usunąć każdą ósemkę. Jest tym, który wie, kiedy naprawdę warto to zrobić.

Udostępnij

O autorze

Na tym profilu publikuję tylko artykuły sponsorowane