Mikroplastik może trafić do żywności i wody ze środowiska, opakowań, butelek, zakrętek oraz sprzętu używanego podczas produkcji i przygotowywania posiłków. Mamy z nim kontakt na co dzień, ale naukowcy nadal nie wiedzą, jaka dawka mogłaby szkodzić człowiekowi. Nie potrafią też jednoznacznie stwierdzić, czy ilości wykrywane obecnie w diecie stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia.
Kontakt z mikroplastikiem można ograniczyć bez wywracania codziennych nawyków do góry nogami. Wystarczy nie podgrzewać jedzenia w przypadkowych plastikowych opakowaniach, wymieniać mocno zużyte pojemniki i wybierać szkło, ceramikę lub stal do gorących produktów. Nie ma za to powodu, by z obawy przed mikroplastikiem rezygnować z picia wody, jedzenia ryb, owoców czy innych wartościowych produktów.
Mikroplastik nie jest jedną konkretną substancją. Pod tą nazwą kryją się bardzo małe cząstki różnych tworzyw, które różnią się rozmiarem, kształtem i składem. Badacze nie mają też jednej metody wykrywania najmniejszych drobin. To właśnie dlatego wyniki poszczególnych badań bywają trudne do porównania.
Czym jest mikroplastik, a czym nanoplastik?
Mikroplastikiem najczęściej nazywa się cząstki tworzyw sztucznych mniejsze niż 5 mm. Badacze nie zawsze stosują jednak tę samą dolną granicę wielkości. Jeszcze mniejsze drobiny określa się jako nanoplastik, choć także tutaj definicje nie są w pełni ujednolicone.
Ze względu na pochodzenie wyróżnia się dwa rodzaje mikroplastiku:
- mikroplastik pierwotny — od początku produkowany w bardzo małym rozmiarze, na przykład granulat przemysłowy lub cząstki dodawane do niektórych wyrobów;
- mikroplastik wtórny — powstaje, gdy większe plastikowe przedmioty kruszą się, rozpadają lub ścierają. Jego źródłem mogą być opakowania, syntetyczne tkaniny, opony i różnego rodzaju powłoki.
W jednej próbce można znaleźć fragmenty, włókna, granulki i cienkie płatki różnych tworzyw. Liczy się nie tylko ich liczba. Ważne są również wielkość, masa, kształt, rodzaj plastiku, użyte dodatki i zanieczyszczenia osadzone na powierzchni. Sam komunikat, że produkt „zawiera mikroplastik”, nie mówi więc jeszcze, czy stwarza on zagrożenie dla zdrowia.
Skąd mikroplastik bierze się w żywności?
Drobiny plastiku mogą trafić do jedzenia na różnych etapach: podczas uprawy lub hodowli, produkcji, pakowania, transportu, a nawet przygotowywania posiłku w domu. Często nie da się ustalić jednego źródła zanieczyszczenia.
Z gleby, wody i powietrza
Porzucone lub zużyte tworzywa stopniowo rozpadają się pod wpływem słońca, zmian temperatury i tarcia. Powstałe cząstki przemieszczają się wraz z wodą, ściekami, osadami i pyłem. Organizmy wodne mogą pobierać je z otoczenia, a unoszące się w powietrzu drobiny mogą osiadać na roślinach.
Nie oznacza to, że każda ryba, małż czy roślina zawiera tyle samo mikroplastiku. Wynik zależy między innymi od miejsca pochodzenia produktu, jego jadalnej części, sposobu przygotowania oraz możliwości laboratorium. Z rezerwą warto traktować rankingi „najbardziej zanieczyszczonej żywności”. Często powstają na podstawie małej liczby próbek, a badacze używają różnych metod.
Podczas produkcji i przetwarzania
W zakładzie produkcyjnym żywność styka się z taśmami, przewodami, zbiornikami, filtrami oraz odzieżą pracowników. Drobiny mogą pochodzić ze zużywających się materiałów albo z pyłu obecnego w pomieszczeniu.
Znalezienie pojedynczego włókna w produkcie nie wskazuje jednak automatycznie jego źródła. Próbka może zostać zanieczyszczona również podczas pobierania, przewożenia lub badania w laboratorium.
Z opakowań i przedmiotów mających kontakt z żywnością
Butelka, zakrętka, folia, pojemnik, kubek z plastikową powłoką czy kuchenny przyrząd mogą uwalniać drobne cząstki. Sprzyja temu tarcie, cięcie, częste otwieranie, intensywne mycie i starzenie się materiału. Znaczenie mogą mieć też wysoka temperatura, długi kontakt z jedzeniem oraz uszkodzona powierzchnia.
Przegląd opublikowany przez EFSA w 2025 roku potwierdził, że mikro- i nanoplastik może uwalniać się z materiałów mających kontakt z żywnością. Autorzy zwrócili jednak uwagę na duże różnice między badaniami. W części prac plastik mógł zostać pomylony z innym materiałem, a danych o nanoplastiku wciąż jest bardzo mało. Nie da się więc podać jednej wartości pasującej do każdego opakowania czy naczynia.
W domu
Porysowana deska do krojenia, zużyty pojemnik, naczynie z uszkodzoną powłoką czy syntetyczna ściereczka także mogą być źródłem drobin. Do jedzenia może dostać się również kurz z włóknami pochodzącymi z tkanin i wyposażenia domu. Nadal nie wiadomo jednak, jak duży udział ma każde z tych źródeł w całkowitym narażeniu człowieka.
Jak mikroplastik trafia do wody pitnej?
Mikroplastik występuje w wodach powierzchniowych i podziemnych, dlatego może docierać do ujęć wody. Proces uzdatniania usuwa znaczną część cząstek, ale jego skuteczność zależy od zastosowanej technologii, wielkości drobin i ich właściwości. WHO przypomina przy tym, że prawidłowe uzdatnianie wody i oczyszczanie ścieków chroni również przed znacznie lepiej poznanymi zagrożeniami, takimi jak bakterie i substancje chemiczne.
W wodzie butelkowanej drobiny mogą pochodzić z samej wody, butelki, zakrętki, linii rozlewniczej albo z otwierania opakowania. W przypadku kranówki znaczenie mają źródło wody, sposób jej uzdatniania oraz stan instalacji. Nie można więc uczciwie powiedzieć, że woda butelkowana zawsze zawiera więcej mikroplastiku niż kranowa lub odwrotnie. Trzeba byłoby zbadać konkretne produkty i lokalną wodę dokładnie tą samą metodą.
Unia Europejska przyjęła metodę pomiaru mikroplastiku w wodzie przeznaczonej do picia. Ma ona ułatwić porównywanie przyszłych wyników. Nie oznacza jednak, że wyznaczono już bezpieczny limit liczby cząstek.

Czy mikroplastik w jedzeniu i wodzie szkodzi zdrowiu?
Nie można dziś powiedzieć, że mikroplastik jest całkowicie obojętny dla zdrowia. Nie ma też wystarczających danych, by ocenić rzeczywiste ryzyko związane z ilościami obecnymi w typowej diecie. FDA podaje, że dostępne dowody nie wskazują, aby poziomy mikro- i nanoplastiku wykrywane obecnie w żywności zagrażały zdrowiu ludzi. WHO podkreśla z kolei, że nadal brakuje wielu ważnych danych i potrzebne są lepsze badania.
W eksperymentach na komórkach i zwierzętach obserwowano między innymi stany zapalne, stres oksydacyjny i zmiany w tkankach. Nie można jednak wprost odnosić tych wyników do codziennego życia człowieka. W laboratoriach stosuje się czasem inne rodzaje cząstek i znacznie większe dawki niż te spotykane w zwykłej diecie.
Naukowcy wykrywali cząstki tworzyw w różnych próbkach pobranych z ludzkiego organizmu. Sama ich obecność nie dowodzi jednak, że wywołały konkretną chorobę. Aby wykazać taki związek, potrzebne są wiarygodne informacje o wielkości narażenia, mechanizmie działania, wpływie dawki oraz stanie zdrowia obserwowanych osób na przestrzeni wielu lat.
Nie ustalono dotąd powszechnie przyjętej dziennej dawki mikroplastiku, którą można uznać za bezpieczną. Nie znaczy to, że potwierdzono jego całkowitą nieszkodliwość. Po prostu wciąż brakuje danych potrzebnych do wyznaczenia takiego limitu.

Jak ograniczyć kontakt z mikroplastikiem? Praktyczne zasady
Mikroplastiku nie da się całkowicie usunąć z otoczenia. Można za to ograniczyć sytuacje, w których tworzywa są mocno podgrzewane, ścierane lub używane mimo widocznego zużycia. Warto robić to rozsądnie, bez rezygnowania z higienicznego przechowywania żywności.
1. Do gorących potraw wybieraj szkło, ceramikę lub stal
Gorący obiad możesz przełożyć do szklanego lub ceramicznego naczynia. Wrzątek najlepiej wlewać do pojemnika przeznaczonego do wysokiej temperatury. Nie każdy plastik po ogrzaniu staje się automatycznie niebezpieczny. Chodzi o to, aby gorące jedzenie nie miało kontaktu z przypadkowym albo mocno zużytym tworzywem.
2. Nie podgrzewaj jedzenia w przypadkowym opakowaniu
Pudełko po gotowym produkcie nie zawsze nadaje się do kuchenki mikrofalowej. Używaj tylko naczyń wyraźnie przeznaczonych do podgrzewania i trzymaj się instrukcji producenta. Masz wątpliwości? Przełóż potrawę na szkło lub ceramikę.
3. Wymieniaj mocno zużyte plastikowe naczynia
Głębokie rysy, zmatowienie, odkształcenie lub krusząca się powierzchnia to sygnały, że pojemnik albo przybór czas wymienić. Plastiku nie warto szorować druciakiem ani używać go w sposób niezgodny z przeznaczeniem.
4. Nie zostawiaj napojów w nagrzanym samochodzie
Wysoka temperatura i długie przechowywanie przyspieszają starzenie się materiału. Dotyczy to szczególnie jednorazowych butelek, które nie powinny służyć miesiącami jako bidon. Do codziennego noszenia wody lepiej wybrać butelkę ze stali nierdzewnej lub szkła, o ile jej ciężar i ryzyko stłuczenia nie będą problemem.
5. Myj owoce i warzywa pod bieżącą wodą
Mycie usuwa z powierzchni kurz, ziemię i część innych zanieczyszczeń. Nie daje jednak pewności, że pozbędziemy się wszystkich drobin plastiku, szczególnie jeśli przedostały się do tkanek rośliny. Do mycia żywności nie używaj płynu do naczyń ani innych detergentów.
6. Chroń jedzenie przed kurzem
Gotowe potrawy trzymaj pod przykryciem, regularnie ścieraj kurz i myj ręce przed gotowaniem. Sprzątanie na mokro oraz wietrzenie mogą zmniejszyć ilość pyłu unoszącego się w domu. Nie wiadomo jednak, o ile takie działania obniżają całkowite spożycie mikroplastiku.
7. Ogranicz liczbę opakowań tam, gdzie ma to sens
Produkty sprzedawane luzem, opakowania wielokrotnego użytku i własne pojemniki pozwalają zmniejszyć liczbę materiałów stykających się z jedzeniem. Nie gwarantują jednak, że dany produkt będzie zawierał mniej mikroplastiku. Nie zostawiaj też żywności bez ochrony, jeśli mogłaby się przez to szybciej zepsuć lub zostać zanieczyszczona.
8. Nie kupuj filtra tylko dlatego, że obiecuje usuwanie mikroplastiku
Filtry domowe różnią się budową i skutecznością. Zwykły dzbanek nie musi zatrzymywać mikroplastiku, zwłaszcza jego najmniejszych cząstek. Przed zakupem sprawdź wyniki niezależnych badań konkretnego modelu, wielkość zatrzymywanych drobin, częstotliwość wymiany wkładu oraz jakość wody w swoim miejscu zamieszkania.
Które działania mają największy sens?
| Działanie | Ocena praktyczna | Ważne zastrzeżenie |
|---|---|---|
| Przekładanie gorących potraw do szkła lub ceramiki | Proste i rozsądne | Nie oznacza, że każde plastikowe naczynie jest szkodliwe |
| Wymiana porysowanych i odkształconych pojemników | Zalecana | Dotyczy przede wszystkim przedmiotów wyraźnie zużytych |
| Używanie trwałego bidonu zamiast wielokrotnego napełniania jednorazowej butelki | Praktyczne | Bidon również trzeba regularnie i dokładnie myć |
| Mycie owoców i warzyw | Korzystne także ze względów higienicznych | Nie usuwa wszystkich cząstek |
| Zakup domowego filtra | Zależy od urządzenia i jakości wody | Hasło „usuwa mikroplastik” powinno być potwierdzone badaniami |
| Rezygnacja z ryb, soli lub wody | Niezalecana jako ogólna strategia | Może przynieść więcej szkody niż niepotwierdzonej korzyści |
Najlepiej zacząć od prostych zmian, które nic albo niewiele kosztują. Nie trzeba od razu wyrzucać z domu wszystkich plastikowych przedmiotów. Tworzywa pomagają również chronić jedzenie przed zanieczyszczeniem i ograniczają jego marnowanie.
Czego nie da się dziś powiedzieć z pewnością?
Wiedza o mikroplastiku szybko się rozwija, ale wciąż brakuje odpowiedzi na kilka podstawowych pytań:
- ile cząstek człowiek przyjmuje łącznie z jedzeniem, wodą i powietrzem;
- jaka część zostaje wydalona, a jaka może przenikać do tkanek;
- które wielkości, kształty i rodzaje tworzyw mają największe znaczenie dla organizmu;
- jak działają dodatki do plastiku i substancje osadzające się na powierzchni drobin;
- czy wieloletni kontakt z ilościami występującymi w środowisku zwiększa ryzyko konkretnych chorób;
- jak porównywać wyniki badań wykonanych różnymi metodami.
Na wynik może wpłynąć nawet sposób ochrony laboratorium przed włóknami unoszącymi się w powietrzu lub pochodzącymi z odzieży. Dlatego ostrożnie podchodź do nagłówków podających ogromną liczbę cząstek bez informacji o ich rozmiarze, masie, metodzie badania i próbie kontrolnej.
Najważniejsze wnioski
- Mikroplastik może trafić do żywności i wody ze środowiska, w czasie produkcji oraz przez kontakt z opakowaniami i sprzętem.
- Wykrycie cząstek nie oznacza automatycznie, że przy rzeczywistym poziomie narażenia stanowią one zagrożenie dla zdrowia.
- Naukowcy nie ustalili jeszcze bezpiecznego dziennego limitu spożycia mikroplastiku ani dawki, która wywołuje chorobę u ludzi.
- Warto ograniczać kontakt gorącego jedzenia z przypadkowym, uszkodzonym lub mocno zużytym plastikiem.
- Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, czy pod względem mikroplastiku lepsza jest woda kranowa, czy butelkowana.
- Filtr należy dobierać do jakości lokalnej wody i potwierdzonych parametrów urządzenia, a nie do hasła reklamowego.
- Obawa przed mikroplastikiem nie powinna prowadzić do rezygnacji z picia wody ani z wartościowej żywności.
Źródła
- World Health Organization, Dietary and inhalation exposure to nano- and microplastic particles and potential implications for human health, 2022, ISBN 978-92-4-005460-8.
- World Health Organization, Microplastics in drinking-water, 2019, ISBN 978-92-4-151619-8.
- U.S. Food and Drug Administration, Microplastics and Nanoplastics in Foods, aktualizacja z 24 lipca 2024 r.
- European Food Safety Authority, Microplastics and nanoplastics in food – an emerging issue, 2016.
- European Food Safety Authority, Literature review on micro- and nanoplastic release from food contact materials during their use, EFSA Supporting Publication 2025:22(10).
- Komisja Europejska, Decyzja delegowana Komisji (UE) 2024/1441 z 11 marca 2024 r. dotycząca metodyki pomiaru mikroplastiku w wodzie przeznaczonej do spożycia przez ludzi.
FAQ
Czy gotowanie wody usuwa mikroplastik?
Gotowania nie można uznać za uniwersalny sposób usuwania mikroplastiku. Efekt może zależeć od składu wody, wielkości cząstek i późniejszego filtrowania. Wyniku pojedynczego badania laboratoryjnego nie należy więc odnosić do każdej kranówki. Wodę gotuj wtedy, gdy wymaga tego bezpieczeństwo mikrobiologiczne lub zalecają to lokalne służby, a nie jako niepotwierdzoną „kurację” na mikroplastik.
Czy woda z kranu zawiera mniej mikroplastiku niż butelkowana?
Nie zawsze. Wynik zależy od źródła wody, sposobu jej uzdatniania, instalacji, opakowania i metody badania. Aktualne informacje o kranówce najlepiej sprawdzać w komunikatach lokalnego dostawcy oraz sanepidu.
Czy filtr w dzbanku usuwa mikroplastik?
Nie każdy. Skuteczność zależy od budowy wkładu i wielkości cząstek, a obietnica producenta powinna być poparta badaniem konkretnego urządzenia. Filtr trzeba też wymieniać i używać zgodnie z instrukcją. Zaniedbany wkład może pogorszyć jakość mikrobiologiczną wody.
Czy można bezpiecznie używać plastikowych pojemników na żywność?
Tak, jeśli są przeznaczone do kontaktu z żywnością, pozostają w dobrym stanie i używasz ich zgodnie z oznaczeniami. Do gorących potraw i podgrzewania możesz jednak wybrać szkło lub ceramikę. Porysowany, odkształcony albo kruszący się pojemnik lepiej wymienić.
Czy trzeba zrezygnować z ryb i owoców morza?
Nie ma podstaw do takiego ogólnego zalecenia. Możliwy kontakt z mikroplastikiem trzeba oceniać razem z wartością odżywczą produktu oraz innymi, lepiej poznanymi zagrożeniami. Gatunek ryby i częstotliwość jej jedzenia warto dobierać zgodnie z oficjalnymi zaleceniami żywieniowymi, szczególnie w ciąży i w diecie dzieci.
Czy mikroplastik można całkowicie usunąć z diety?
Nie. Drobiny tworzyw są powszechne w środowisku, a metody ich wykrywania nadal się rozwijają. Rozsądnym celem jest ograniczanie niepotrzebnego kontaktu, a nie próba przejścia na „dietę bez plastiku”.