mBlog

INFO

Wiedza

Zimowa garderoba z kilku dobrych rzeczy — płaszcz, swetry i komplet, które obsłużą cały sezon

Zimowa garderoba z kilku dobrych rzeczy — płaszcz, swetry i komplet, które obsłużą cały sezon

Zima wystawia garderobę na najtrudniejszą próbę. Trzeba zmieścić się pod płaszczem, nie przegrzać się w ogrzewanym biurze, a jednocześnie wyglądać tak, jakby zestaw był przemyślany, a nie złożony z tego, co akurat było ciepłe. Dobra wiadomość jest taka, że chłodna pora roku najlepiej znosi małą liczbę rzeczy wysokiej jakości, bo wełna i włókna zwierzęce nie wymagają prania po każdym założeniu i dobrze ze sobą współgrają. Poniżej opisuję, jak zbudować zimowy zestaw z płaszcza wełnianego, dwóch lub trzech swetrów, kompletu z dzianiny, spodni i sukienki, oraz jak łączyć te elementy w kolejne stylizacje.

Płaszcz wełniany jako fundament całego zestawu

Płaszcz widzą wszyscy wokół przez większą część dnia, więc to on w największym stopniu wyznacza charakter zimowych zestawów. Najwięcej możliwości daje model prosty lub lekko rozszerzany, sięgający za kolano, bo okrywa zarówno spodnie, jak i sukienkę midi. W składzie szukaj wyraźnej przewagi wełny, najlepiej z dodatkiem kaszmiru lub alpaki, które zwiększają miękkość i ciepło przy tej samej grubości. Przymierzając go w domu, załóż pod spód najgrubszy sweter, jaki planujesz nosić, i sprawdź, czy możesz swobodnie skrzyżować ramiona przed sobą. Kolor płaszcza wybierz tak, aby pasował do wszystkich pozostałych rzeczy: camel, grafit, ciemny granat i czekoladowy brąz łączą się z niemal każdą przędzą.

Dwa lub trzy swetry o różnych zadaniach

Zamiast kilku podobnych swetrów lepiej mieć dwa lub trzy, z których każdy pełni inną funkcję. Pierwszy to cienki golf albo półgolf z merino, który mieści się pod marynarką, sukienką i płaszczem bez zgrubień, a przy tym grzeje szyję. Drugi to sweter średniej grubości o klasycznym kroju, noszony samodzielnie do spodni w ciągu dnia. Trzeci, opcjonalny, to model gruby i luźny z alpaki lub moheru, który zastępuje okrycie w domu, a w chłodne dni zakłada się go pod płaszcz o szerszym kroju. Różna grubość sprawia, że zestaw dostosowuje się do temperatury, a nie tylko do okazji. Wszystkie trzy powinny być w kolorach z jednej rodziny, żeby można je było nosić z tymi samymi spodniami.

Komplet z dzianiny noszony w częściach

Komplet, czyli sweter i spodnie albo spódnica z tej samej przędzy, w zimowej garderobie liczy się podwójnie. Noszony razem daje elegancki, jednolity zestaw, który pod płaszczem wygląda jak przemyślana całość. Rozdzielony tworzy dwa osobne elementy: góra pasuje do wełnianych spodni lub spódnicy z grubszej tkaniny, a dół łączy się z każdym z pozostałych swetrów. Przy wyborze sprawdź, czy dzianina jest na tyle gęsta, żeby spodnie nie wypychały się na kolanach po całym dniu siedzenia. Komplety z przędz takich jak merino czy mieszanki z kaszmirem znajdziesz na https://butiklorenzo.pl/, gdzie w opisie zwykle podany jest skład, pozwalający ocenić, czy przędza nadaje się do codziennego noszenia.

Spodnie, które łączą wszystko

Jedne dobrze skrojone spodnie z wełny lub gęstej tkaniny z jej dodatkiem obsługują większość zimowych dni. Najbardziej uniwersalny jest krój prosty albo szeroki z wysokim stanem, bo pozwala wpuścić cienki sweter i założyć grubszy na wierzch bez zaburzenia proporcji. Długość nogawki dobierz do butów, które nosisz najczęściej. Przy botkach na niskim obcasie nogawka powinna zakrywać cholewkę, przy kozakach można wybrać węższy krój, który da się wpuścić do środka. Kolor spodni powinien być ciemniejszy lub równy tonem swetrom, bo jasny dół z ciemną górą skraca sylwetkę, zwłaszcza pod długim płaszczem. Gładka tkanina bez połysku pasuje zarówno do grubego splotu, jak i do cienkiego merino. Jeżeli często siedzisz, wybierz tkaninę z niewielkim dodatkiem elastanu, bo po kilku godzinach przy biurku nie zrobią się na niej worki na kolanach.

Sukienka na zimowe wyjścia

Jedna sukienka z dzianiny lub grubej wełnianej tkaniny wystarcza, żeby zimowy zestaw obsłużył także wyjścia, spotkania i uroczystości rodzinne. Do chłodnych dni najlepiej sprawdza się długość midi, która zostawia odsłonięty tylko fragment nogi między dołem sukienki a cholewką kozaka. Rajstopy kryjące w kolorze sukienki albo butów przedłużają linię i sprawiają, że całość wygląda na spójną. Zwróć uwagę na proporcje z płaszczem: sukienka nie powinna wystawać spod okrycia więcej niż kilka centymetrów, bo przy dłuższych odstępach zestaw wygląda na przypadkowy. Sukienka o prostym kroju, w kolorze z rodziny pozostałych rzeczy, da się nosić także z cienkim swetrem narzuconym na ramiona.

Palety, które działają zimą

Zimowa garderoba z kilku rzeczy najlepiej wygląda w zestawach tonalnych, czyli złożonych z różnych odcieni jednej rodziny kolorystycznej. Sprawdzone połączenia to camel, ecru i czekoladowy brąz; grafit, szary melanż i złamana biel; granat, chłodny beż i kremowy. W takim układzie różnorodność zapewnia faktura, a nie kolor: gładkie merino obok puszystego moheru i wełnianego płaszcza wygląda bogato, choć wszystko ma podobny odcień. Jeżeli lubisz mocniejszy akcent, wprowadź go jedną rzeczą, na przykład swetrem w butelkowej zieleni albo burgundzie, który pasuje do brązów i szarości. Unikaj czerni w zestawieniu z brązem w tej samej stylizacji, bo w zimowym świetle oba kolory zlewają się w ciemną, nieczytelną plamę.

Warstwy na mróz i ogrzewane wnętrza

Najtrudniejsze w zimie są przejścia z mrozu do ciepłych pomieszczeń. Rozwiązaniem jest układ trzech warstw: cienka baza z merino przy ciele, środkowy sweter lub góra kompletu i płaszcz. Każdą warstwę można zdjąć niezależnie, a wełna merino przy skórze odprowadza wilgoć, więc po wejściu do biura nie czujesz się spocona. Grubego swetra nie zakładaj na grubą bazę, bo łącznie tworzą zbyt dużą objętość pod płaszczem i ograniczają ruch ramion. Przy policzeniu zestawów okazuje się, że trzy swetry, komplet, spodnie i sukienka dają kilkanaście różnych stylizacji, a płaszcz domyka każdą z nich. To wystarczy na cały chłodny sezon bez poczucia, że nosisz w kółko to samo.

Zimowa szafa nie potrzebuje wielu rzeczy, tylko takich, które ze sobą współpracują i radzą sobie z mrozem oraz ogrzewanymi wnętrzami. Dobry płaszcz wełniany, swetry o różnej grubości, komplet dzianinowy noszony razem i osobno, uniwersalne spodnie i jedna sukienka tworzą zestaw, w którym każda rzecz pasuje do pozostałych. Paleta z jednej rodziny kolorów i różnorodność faktur sprawiają, że stylizacje wyglądają świeżo, choć powstają z tych samych elementów. Takie podejście ułatwia też kolejne zakupy, bo od razu widać, czego brakuje. Zamiast kolejnego swetra podobnego do tych, które już są, łatwiej wtedy wskazać jedną rzecz, która otworzy nowe połączenia, na przykład spódnicę z grubej wełny albo szal w kolorze akcentu.

Udostępnij

O autorze

Na tym profilu publikuję tylko artykuły sponsorowane